Chemia dobra na wszystko

Listopad 23, 2012

Ostatnio, znalazł się w końcu gość, który miał dość jaj żeby potrząsnać politykami. Pan Brunon L., nasz po części zakonspirowany bohater narodowy.

Podziwiam go bo nie każdy gotów byłby zmarnować sobie zycie dla tego kraju i głupiego narodu jakim jestesmy…I tłumaczyć się godzinami tępym funkcjonariuszom CBS czy innej śmiesznej agendy harcerskiej, która cudem unikneła nieszczęścia.

Tak czy owak, zrobił coś co swiadczy o tym ,że był szalony albo bardzo odważny i miał dość słuchania bełkotu obu stron politycznego bagienka.

Ciekawe gdzie zaopatrywał się w chemię…?

Robiąc zwiad, trafiłem ma klika sklepów, gdzie można by kupic skladniki jakiegos szerzącego spustoszenie wynalazku. Na przykład sklep cheminet.pl.

Nie ma tam wprawdzie nawozów sztucznych, ale są różne, ciekawe, łatwopalne wynalazki, które z powodzenie m mogły by posłuzyć, do skonstruowania jakiejś rozpieruchowej zabawki.
Zmywacze, rozpuszczalniki, farby przeciwkorozyjne czy penetranty. Palą się i to nieźle a przy tym maja szereg innych ciekawych własciwości – szczególnie przy podgrzaniu.

Ciekawe, czy ten kto sprzedaje takie rzeczy też jest winny w sytuacji podobnego zamachu?

Ciekawe też, że nikt nie obwinia polityków… Sa infantylni i bezczelni do granic możliwości. Z drugiej strony – tacy się urodzili. Za mało przytulani prez mamusię. popychani przez kolegów…
Czy ktoś kto chodzi z gołym tyłkiem, nocą, w mrocznej dzielnicy, będzie winien gwałtu na kóry się naraża? 😀

Zaintrygował mnie ten temat i wkrótce sam może zmajstruję cos podobnego.
Nie będę jednak czekał, aż agenci mnie zwęszą. trzeba być czujnym!

Ciekawe, czy ten wpis będa w stanie wyszukać..?

Czy w ogóle mają świadomośc, ilu szalonych ludzi się pałęta po internecie, szukając tylko inspiracji do tego aby zawładnąć światem…

Reklamy
Android

Nowe zabawki

Wieczni chłopcy, liczą dni od jednej nowej zabawki do drugiej.
Tym razem padło na nowy smartfon. Nie, żeby mi był szczególnie potrzebny – choć nie ukrywam – przyda się…

Ale tak na serio – zwyczajnie chciałem go mieć. Bo tak. Bo jest git. Nie lanserski – bo nie nazywa się nokia… Nie błyszczy i nie mryga kolorowo – ale jest mega funkcjonalny.

Dobra zabawka jest podstawą dobrego samopoczucia. A jak do tego jest użyteczna to już w oóle jest nieźle.
Przy okazji, będzie narządzie do prowadzenia tego dziwnego bloga – bo na Andro jest klient wordpress-a. Fajnie 😀

Tak więc, zaczynamy test praktyczny Samsunga Galaxy i5700 (Spica).

Jeśli wierzyć teorii, powinienem być w stanie robić foty na ulicy i za chwilę powinny już być na blogu. Lepiej niż w „gAZECIE wYBORCZEJ”…

Hello world!

Sierpień 29, 2006

Blog o zabarwieniu prześmiewczym.Jak jesteś gorliwym katolikiem, zwolennikiem „grupy trzymającej władzę”, członkiem pis, lpr, sld, lsd, nsdap czyli zwykłym, urnym oszołomem – nie zaglądaj tu – żeby później nie było, że czujesz się urażony czy coś…

Zostałeś ostrzeżony… 😉